Dowód istnienia dzieworództwa

Data aktualizacji: piątek, Marzec 10, 2017

W listopadzie 1955 r. czasopismo Sunday Pictorial ogłosiło ankietę, prosząc o zgłaszanie się kobiet, które miały podstawy przekonania, że ich dziecko nie miało ojca. Podkreślano, ; dziecko może być tylko dziewczynką o uderzającym podobieństwie do matki w wyglądzie, i ruchach.

wech-7
Przebadano 19 zgłoszonych przypadków. Jedenaście wyeliminowano po wstępnych rozmowach ? były to matki, którym wydawało się, że nie uszkodzona błona dziewicza dowodzi dzieworództwa. Po dalszych dokładniejszych badaniach wyłączono wszystkie pozostałe z wyjątkiem jednego. Pani E. Jones i jej jedenastoletnia córeczka zostały wtedy poddane jeszcze bardziej szczegółowemu badaniu.

Zbadano ich krew, ślinę i organ czucia, próbowano przeszczepić płaty skóry z jednej na drugą. Wyniki pierwszych 3 bada były prawie identyczne, ale przeszczepy nie chciały się przyjąć. Biorący udział w badaniach zespół lekarzy zwrócił specjalną uwagę na fakt, że p. Jones nie wiedziała przed zgłoszeniem się, jakim analizom zostanie poddana ona i jej córka i nie mógł: znać wyników wykazujących nadzwyczajne podobieństwo grup krwi itp. W czerwcu 1966 r. po 6 miesiącach badań Sunday Pictorial stwierdził, że wyniki badań odpowiadają przypadkowi dzie­worództwa. Słynny prof. J. B. S. Haldane nie zgodził się z tą opinią, uważając, że zebrany materiał zmusza do przeciwnego wniosku, mianowicie, że dziecko to miało ojca. Jego żona, dr Helen Spurway, pisała ? w Daily Worker ? że pretensje matki są nieuzasadnione.  Było to odważne i interesujące usiłowanie rozwiązania zagadki naukowej przez bardzo poczytne pismo, które w tym celu wykorzystało swą popularność. Mimo że nie ma dowodów na potwierdzenie dzieworództwa to naukowcy, uważają, że kobieta była zdolna do poczęcia dziecka bez pomocy mężczyzny. Były na to dwa sposoby. Po pierwsze możliwe samozapłodnienie, jeżeli kobieta posiada również chromosom Y. Innym sposobem jest samoistny podział komórki żeńskiej, co może powodować urodzeniem córki z genami niemal takimi samymi jak matka.